Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 30 lipca 2012

After 10 years

Hi :-)

 

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam, gdy jest tak ciepło! Jestem wtedy w swoim żywiole, zaczynam martwić się podczas deszczu, ze to już koniec polskiego lata, które jest przecież taaakie krótkie... Na szczęście ostatnio po każdej burzy ostatnio wychodzi słońce :-)

Dzisiaj będzie niestety bardzo mało zdjęć i brak zbliżeń - zdjęcia pochodzą z uroczystości rodzinnej i mąż miał ciekawsze rzeczy do fotografowania niż własna żona, którą ma przecież na co dzień :-)  Niemniej chciałam Wam bardzo pokazać mój najnowszy wyprzedażowy zabytek- asymetryczną spódniczkę z Zary, upolowaną parę dni temu na wyprzedaży. Szukałam jej i szukałam, myślałam już, nie nie znajdę żadnej S-ki, a tu proszę - uchowała się jedna z Galerii Malta i czekała specjalnie dla mnie :-) Jest kapitalna i z chęcią zakupiłabym ją jeszcze w jakimś żywym kolorze. W duecie z kobaltem podbiła moje serca, ale jestem ciekawa, czy Wy podzielacie mój entuzjazm?


Tylko jedno zdjęcie z torebką, dalej musiałam ją odstawić, by nie zaginęła w akcji :-)









spódnica: Zara
buty: przywiezione z Rzymu :-)
pasek: Mohito
bluzka: no name
torebka: Mango
bransoletki: Parfois 

I jeszcze w bonusie mąż oraz Rico - żywa maskotka :-)







 

 

 


sobota, 21 lipca 2012

Jacob's party

Hello :-)


Czasami są takie dni, kiedy nie chce nam się stroić, a okazja tego wymaga :-) Z pomocą wtedy przychodzą nam klasyczne rozwiązania. Trendy, jak to trendy - ich atutem jest to, że są na czasie, ale klasyka modna będzie zawsze. Dla mnie klasyką zatem są czarne wąskie spodnie z połączeniu z cielistymi butami - taki duet zawsze się sprawdza! Zarówno spodnie, jak i butki, to moje lipcowe nabytki wyprzedażowe, zwłaszcza spodnie, pochodzące z outletu Mango przypadły mi do gustu, a kosztowały grosze :-) Uwielbiam wyprzedaże, mimo że w tym roku nie mogę za bardzo zaszaleć, nie powinnam, nie powinnam...ale tak trudno się powstrzymać :-) Czy Wy też tak macie??


 













spodnie, torebka, kardigan: Mango
bluzka: no name
buty: CCC
pasek: Bershka
bransoletka: H&M

I jeszcze komunikat dla osób z Poznania:

 Oddam w dobre ręce czwórkę małych kociaków, są przesłodkie i śliczne:-)
Jeśli ktoś może któremuś z nich zapewnić domek i kochające serduszko - proszę o kontakt
na e-maila :-)

środa, 4 lipca 2012

A long time ago...

Witajcie :-)


Stale obiecuję, że będę częstszym goście na swoim blogu, a tymczasem średnio udaje mi się to zrealizować... A szkoda, bo pogoda piękna jest ostatnimy czasy i nawet gwałtowne nawałnice, które ostatnio często nawiedzają nasz kraj, nie obniżają temperatury. Nie mogę pojąć narzekań rodaków, że zbyt ciepło, duszno...Ja marznę przez większość dni w roku i nie rozumiem, co to znaczy za ciepło  :-) Niech tym razem "pomęczą" się inni, ja jestem zadowolona ze słońca i wysokich temperatur przeogromnie! Lato jest takie krótkie w Polsce, więc cieszmy się tym, że wreszcie jest!
 
 
Dzisiejszy set został skomponowany na potrzeby jakże ważnej uroczystości. Czy wiecie, że właśnie upłynęlo już 10 lat od mojej matury? Nie ukrywam, że powoli zaczynam myśleć o upływie czasu...czasami wciąż myślę, że nadal mam wciąż 18 lat :-) Jednak miło było zobaczyć znajome twarze po takim czasie...jedno jest pewne... nie zmieniliśmy się wcale!
 
P.S. Droga Honorato - zdjęcia specjalnie dla Ciebie, pozdrawiam :-)


















sukienka, torebka: Mango
buty: Zara
okulary, kolczyki: Ana Collection
bransoletka: Kruk for Poznań Plaza



poniedziałek, 18 czerwca 2012

Euro szał :-)

Hi :-)


Ogarnął Was piłkoszał? :-) Mnie totalnie - muszę Wam się przyznać, że oglądam piłkę od chyba 20 lat i na Euro czekałam z ogromnym utęsknieniem, aż boję się, co będę oglądać, jak już to wszystko się skończy... Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że na piłce znam się lepiej niż wielu facetów, których na początku wprawia to w niezłe osłupienie :-)
Niestety nie udało mi się wylosować biletów na meczu reprezentacji, próbowałam potem je kupić, ale z róznych względów plan nie wypalił...odpadniecie polskiej reprezentacji złamało mi serducho...ale i tak dziękuję chłopakom ze emocje, których nam dostarczyli i za te piękne historie, które widzielismy codziennie na naszych polskich ulicach.


Na pocieszenie po sobotnim meczu wybraliśmy się w spokojne niedzielne popołudnie z mężem na spacer. Było spokojnie, ulice wysprzątane i niemal nie zdradzały śladów szaleństw minionej nocy. Poznań był przede wszystkim zielony - kibice z Irlandii to najcudowniejsi kibice pod słońce, zaraz za naszymi. Tymczasem ja trzymam kciuki za naszych braci Ukraińców, aby nakopali bramek Anglikom i awansowali dalej - bo co to za mistrzostwa bez organizatorów. Niech szał Euro trwa, a my Polacy, bez względu na wszystko, bądźmy do końca dobrymi gospodarzami :-)














bluzka: Mango
spodnie: Zara
torebka: Asos
buty: przywiezione z Rzymu :-)
bransoletki: Ana Collection (perłowa), Kruk for Poznań Plaza
okulary: H & M


Strefa kibica - Poznań Podolany :-)



wtorek, 5 czerwca 2012

Dolce vita in Rome

Hello :-)


Słońce, dobre wino i mnóstwo zabytków...z tym kojarzy nam się Rzym... Mieliśmy to szczęście, że nasi przyjaciele mieszkają w Rzymie i mogliśmy ich odwiedzić :-) Ostatni tydzień spędziliśmy zatem rozkoszując się rzymskim dolce vita. Co to dużo mówić - było kapitalnie! Czas spędziliśmy włócząc się po wąskich ulicach Rzymu, podziwiając co chwilę architekturę i zabytki miasta, a także rozkoszując się cudownym winem i włoską kawą. Jest coś magicznego w sposobie parzenia kawy we Włoszech - ja, maniaczka tego energizującego napoju oświadczam, że nigdzie indziej nie smakuje ona tak dobrze jak właśnie we Włoszech. Patrząc na szarugę za oknem żałuję, że moje rzymskie wakacje są już tylko pięknym wspomnieniem...



 A jeśli chodzi o modowe zakupy - moja szafa wzbogaciła się o cudowne chabrowe sałdałki do kompletu z pasującym do nich lakierem do paznokci. 
























sobota, 19 maja 2012

fuchsia shoes

Witajcie!


Są takie dni w naszym życiu, kiedy czujemy, że nieuchronnie nadchodzą zmiany. Los bywa dla nas rózny, czasem nas rozpieszcza, a czasem spuszcza na nas baty. Ale takie jest życie - nieustanne nas zaskakuje i właśnie ta nieprzewidywalność jest chyba w tym wszystkim najpiękniejsza...Zmiany.zmiany, zmiany...są nieuchronne, ale często się ich boimy, każdy z nas ma chyba w naturze lęk przed tym co nowe i nieznane... Zaczęłam dziś refleksyjnie, bo ostatnio moje życie jest pełne rozmaitych niespodzianek - czas pokaże, co one przyniosą ciakawego w moim życiu :-) Na rozweselenie humoru idealnie sprawdza się kolor fuksjowy, a taki u mnie zakościł na butach i na ustach. Mini w paseczki jest bardzo młodzieżowa - ale w sumie, czemu nie? 


Zapraszam do oglądania i komentowania :-)























spódniczka: Stradivarius
bluzka: Mohito 
kurtka: no name
buty: Zara
okulary: Ana Collection
torebka: Asos